sobota, 29 czerwca 2013

Kanji - 焼

Mimo że mamy już wakacje i aż do października mam przerwę w standardowym kursie, to pozostało jeszcze kilka znaków omówionych w semestrze letnim, których do tej pory nie udało mi się tu przedstawić. 
Dlaczego mi się nie udało? Ponieważ tak jak każdy, czasem cierpię na tajemniczą chorobę zwaną po japońsku "尻が重い" (shiri ga omoi) co w przełożeniu na nasze oznacza "ciężką dupę". Tak, najzwyczajniej w świecie jestem leniem :P

Niemniej mamy teraz wakacje, pełen relaks to i czas i chęci do napisania postu się znalazły. 
Dziś chciałabym przedstawić znak 焼く (yaku - "piec, palić, smażyć"). 
Nie powiem , kiedy na początku rozpisałam ten znak na czynniki pierwsze była mała konsternacja. 
Części składowe tego znaku to:
1. 火 - ogień - skąd znaczenie odnoszące się do pieczenia
2.  尭 zapisywany dawniej jako 堯 czyli wiele mówiący - "legendarny, antyczny cesarz-mędrzec". A by było jeszcze weselej to mamy tu element 兀 oznaczający "odcięte nogi".

Cudnie prawda? Ogień i beznogi cesarz, po prostu lepiej być nie mogło. Jak więc studenci sobie poradzili z "etymologią"? Ano 'ogień' zostawili w spokoju, 'cesarza' przemianowali na 'gril' (ponoć z wyglądu podobny), a 'odcięte nogi' to w sumie mięcho jak każde inne i co będą wybrzydzać. Cóż ... student wiecznie głodny to i cesarza zje ^^'.

W sumie z braku laku przyjęłam takie wyjaśnienie, ale cała sprawa nie dawła mi spokoju. Pamiętałam, że gdzieś już spotkałam się z "beznogim, legendarnym cesarzem" tylko nie mogłam sobie przypomnieć, gdzie to było. I nagle, wracając do domu w "cudnej", "pachnącej" komunikacji miejskiej nagle doznałam olśnienia! 
Fu-hi!

Cóż to za Fu-hi? Jest to postać z mitologii chińskiej, nie jest co prawda cesarzem, ale pół bogiem - synem zwykłej Chinki i boga piorunów Lei-szena. Jako, że mitologia chińska posiadała dość nietypowo wyglądających bogów, tak i Fu-hi raczej nie był standardowym facetem. Według podań, miał on ciało węża i ludzką głowę. No i już mamy odpowiedź dlaczego 'cesarz nie ma nóg'. 

Ok, to teraz może skąd w ogóle "cesarz" skoro Fu-hi, mimo że dał ludziom wiele wynalazków, to jednak nikt go za to na tronie nie posadził.
Z pomocą przychodzi cytat z książki "Legendy i pradzieje Kraju Środka":

"Jedną z największych tajemnic, jaką ponoć Fu-hi zdradził ludziom, była sztuka korzystania z ognia. Dobrodziejstwo ognia było tak wielkie, że odkrycie go przypisywano jeszcze dwóm innym półbogom, Suei-żenowi i Żółtemu Cesarzowi, Huang-tiemu. Prawdopodobnie każdy z nich miał w tym jakiś udział, dzisiaj jednakże już nikt dokładnie nie pamięta, któremu z bogów ludzkość zawdzięcza poszczególne tajemnice ognia." (s.154)

No i mamy wyjaśnienie. Fu-hi nie był jedynym chińskim Prometeuszem. Tytuł ten dzielił jeszcze z dwiema osobami w tym z legendarnym Żółtym Cesarzem znanym również pod imieniem Huang-ti, który był bogiem i władcą środkowej części starożytnych Chin. 

Kiedy zbierze się te wszystkie informacje w jedną całość to nagle sam znak 焼 ma sens ;)

Mam nadzieję, że osoby znające chiński wybaczą mi użytą transkrypcję, ale że pochodzi ona z książki wydanej w latach siedemdziesiątych, to znacznie różni się od obecnie stosowanej. Swoją drogą zachęcam wszystkich zainteresowanych mitologiami świata do zapoznania się z książką podaną w bibliografii, ponieważ została napisana bardzo przystępnym językiem i po prostu wciąga ^^.

Bibliografia:
T. Żbikowski, "Legendy i pradzieje Kraju Środka", Warszawa, 1978.


Fanpage

Drobne info dla tych, którzy nie trafili na tego bloga przez Facebook'a. Aby ułatwić śledzenie pojawiania się nowych postów powstał fanpage: https://www.facebook.com/Jugyouchuu
Zapraszam do polubienia ;)

piątek, 28 czerwca 2013

Nauka kanji - jak się za to zabrać

Dość często na forach o języku japońskim można spotkać posty samouków, którzy chcą zacząć naukę kanji, ale nie za bardzo wiedzą jak. Z ich wypowiedzi często wynika, że zabierają się za to źle, więc postanowiłam zrobić krótki, obrazkowy poradnik co i jak.

Najpierw rzućmy okiem na standardowy materiał do nauki kanji. Ten przedstawiony w poradniku pochodzi ze strony www.japonka.pl, dla której zrobiłam kilka lekcji z pisma.

Wyjaśnienie terminów:
- on-yomi - sinojapońskie odczyty znaku
- kun-yomi - czysto japońskie odczyty znaku




Czego się uczyć:
1. Głównego znaku, a dokładniej jego kolejności stawiania kresek.
2. Przykładowych złożeń, ale tutaj:
- Koniecznie ucz się znaczenia złożenia.
- Ucz się odczytu do każdego złożenia.
- Nie ucz się zapisu całego złożenia jeśli drugi lub kolejny znak (czasem słowo składa się z kilku znaków) jeszcze nie wystąpił w materiałach i nie wiesz jaką ma kolejność kresek. Skup się na nauce zapisu tych złożeń, w których znasz wszystkie znaki składowe.

Czego się nie uczyć:
1. Samych odczytów do znaków. Co z tego, że będziesz wiedział, że 行 ma odczyt: kou; an; gyou; i(ku); yu(ku); okona(u) - skoro nie będziesz wiedzieć w jakim słowie jaki dać odczyt.

To niestety najczęściej powielany błąd przez samouków, a efekt takiej nauki zwykle wygląda tak:
Chyba nie muszę dodawać, że przedstawione odczyty są błędne ;)

Na koniec, co jeszcze poza rzeczami przedstawionymi na pierwszym obrazku powinny zawierać materiały do nauki pisma? Moim zdaniem wypadałoby dać przykładowe zdania, tak by można było zobaczyć jak dany wyraz funkcjonuje w kontekście.


Gdzie szukać materiałów? 
Jeśli chcemy je mieć po polsku to mamy kilka przykładowych możliwości:
1. Kupić książkę "Pismo japońskie" wydawnictwa Nozomi (w sumie 3 tomy) - materiał zawiera przykładowe zdania.
2. Zajrzeć na darmowy kurs na www.japonka.pl - obecnie jest tam jakieś 100 znaków.
3. Zajrzeć na darmowy kurs www.benkyo.pl - nie ma przykładowych zdań

Oczywiście są też inne publikacje po polsku do nauki kanji, ale osobiście uważam, że szkoda wydawać na nie pieniędzy i "Pismo" od Nozomi jest najlepsze.

Jeśli ktoś woli uczyć się po angielsku to oczywiście może zaopatrzyć się w odpowiednią zagraniczną książkę, ale z tych najbardziej znanych jakie przeglądałam brakuje mi takiej z przykładowymi zdaniami. 











czwartek, 6 czerwca 2013

Przerwa wakacyjna

Dziś odbyły się ostatnie zajęcia na uczelni. Jeszcze tylko sesja i wakacje ^^. Co prawda prowadzę jeszcze prywatne lekcje, więc zawsze coś interesującego może się zdarzyć, niemniej można się spodziewać miesięcy posuchy na blogu, aż do czasu powrotu do regularnych zajęć od października. 
Oczywiście postaram się by wakacje nie przebiegły pod znakiem "0 postów", więc zachęcam do regularnego zaglądania ;)

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Biru i biiru (ビル・ビール)

Każdy, kto uczy się japońskiego wie jak ważne są podwojenia spółgłosek i wydłużenia samogłosek. Czasem niewyraźne zaznaczenie jednego z powyższych elementów może skutkować niezrozumieniem lub przekręceniem znaczenia wypowiedzi.

Dziś na zajęciach 2 takie pary słów nieco namieszały w porozumieniu.
1. Uczeń chciał powiedzieć, że lubi piłkę nożną czyli sakkaa (サッカー), ale powiedział "作家が好きです。" (sakka ga suki desu), a sakka to "pisarz/pisarka". 
2. Zdanie miało brzmieć: "Sklep jest w białym budynku" czyli ”店は白いビルの中にあります。” (Mise wa shiroi biru no naka ni arimasu.), ale zamiast "budynek" (biru - ビル) wyraźnie zostało powiedziane ビール (biiru) czyli "piwo".

Jako bonus i wyraźne zwrócenie uwagi jak ważne jest dokładne wymawianie głosek japońskich, podaję taki dość sugestywny przykład, gdzie różnica w wymowie leży tylko (a może i aż?) w krótkim i długim "o" (długie "o" zapisane jako "ō"):
一緒に行きませんか。(Issho ni ikimasen ka.) - "Czy nie poszlibyśmy razem?"
一生に生きませんか。(Isshō ni ikimasen ka.) - "Czy nie przeżylibyśmy wspólnie całego życia?"