czwartek, 22 października 2015

pozytywny

Dzisiejszy dzień mogę śmiało zaliczyć do udanych. Co prawda były problemy z dojazdami (jestem wdzięczna za podwózkę ^^), ale wiem, że bywała już większa tragedia (płonące 91, oh yeah).

A co do pozytywów:
1. We wtorek pierwszaki miały wprowadzone kanji, a dziś już je ćwiczyliśmy i choć minęło tak mało czasu, to ćwiczenia szły całkiem sprawnie :).

2. Drugi rok przeszedł w tryb "turbo gambaru" i poprosił o szybciutkie przerobienie gramatyki z obecnego podręcznika i przejście do nowego, by łatwiej im się pracowało z jeszcze jedną dodatkową książką. I tak dziś poszły 3 lekcje z książki i za tydzień pójdą kolejne 3, bo tyle nam brakuje by skończyć podręcznik. Na początku nie zrozumiałam ich prośby bo rzadko się słyszy "wincyj gramy, wincyyyyjjjj!" zamiast "nieeee, wolnieeeej, mniej nowego materiałuuuu", a tu nie dość, że szybko zrobiliśmy tyle gramatyki, to jeszcze udało się poczytać przygotowane na dziś komiksy ;).

3. Mój pies łaskawie, po raz pierwszy, postanowił nie zasikać dywanu (jedynego w całym mieszkaniu), tylko skorzystał z łazienki :D. Dobry Magister ^^.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz