środa, 17 czerwca 2015

Przemyślenia poegzaminacyjne

Wczoraj zakończyłam część pisemną egzaminu dla pierwszego roku. Większość zdała, ale jest też kilka osób, z którymi zobaczę się we wrześniu na powtórce z rozrywki. Przede wszystkim test pokazał, że wiele osób ma spore braki w słownictwie, a czasowniki przechodnie i nieprzechodnie to w ogóle czarna magia. Jak w zeszłym semestrze, tydzień w tydzień, robiłam krótkie testy ze słownictwa z 2 ostatnich rozdziałów z podręcznika, to każdy (lub prawie każdy) uczył się słówek na bieżąco. W tym semestrze postawiłam na rozwój kreatywności u studentów i skupianie się na budowie dłuższych wypowiedzi i pracy ze słownikiem (tu też widać, że część super sobie z tym radziła, a część bardzo baaardzo źle). Po prostu zamiast testów musieli co kilka tygodni oddać mi wypracowanie na zadany temat. O ile u niektórych było widać poprawę w posługiwaniu się japońskim, o tyle systematyczną naukę słownictwa niemal na całym roku szlag trafił. Osoby uczące się co tydzień stanowiły mniejszość policzalną na palcach 1 ręki. Lepiej było w przypadku nauki gramatyki, bo testy co 6 rozdziałów, nadal pojawiały się z taką samą częstotliwością, ale też średnia ocen spadła, a wzrosła ilość niezaliczonych testów przy pierwszym podejściu.

W przyszły wtorek mamy część ustną, gdzie każdy zdający będzie musiał przeczytać wybrany tekst oraz odpowiedzieć na 4 pytania (2 zadane przeze mnie i 2 przez Japonkę). Obawiam się, że braki w słownictwie wyjdą tu jeszcze bardziej, bo wiadomo, że mówienie jest trudniejsze niż pisanie i na takim egzaminie jest też większy stres.

Gdybym chciała wypisać, z wczorajszych kilku testów, każde niewłaściwe użycie czasowników przechodnich i nieprzechodnich, to pewnie ten post zajął by dobrych kilka stron. 
Ogólnie zadanie polegało na wyborze z tabelki odpowiednich słów i wstawieniu ich w zdania tak by gramatycznie i logicznie pasowały. Może tylko ten 1 przykład pokaże jaka ruletka panowała przy jego rozwiązywaniu:

Powinno być ベッドから出たくないよ。(Beddo kara detakunai yo. - "Nie chcę wychodzić z łóżka".) dostałam ベッドから生まれたくないよ。(Beddo kara umaretakunai yo. - "Nie chcę się rodzić z łóżka.")

Dodatkowo 'ptaki z jajek znikają', 'jajka się do lodówki otwiera' itp.

Ale na wczorajszym teście były też pozytywne akcenty :).
Jedno z zadań polegało na opisaniu Godzilli w 5 zdaniach. Ponieważ było zaznaczone, że zdania mogą mieć dowolną formę, w tym i prostą, to większość stanowił typ AはBです, co na tym poziomie jest trochę smutne, ale ok, egzamin, chce się dużo punktów, to takie zdanie trudniej spieprzyć.
Oczywiście przeważnie pojawiało się, że nasz Goddzill jest zielony, ma kolegę Alpaka i lubi jeść, ale czasem pojawiały się też dziwne stwierdzenia typu, że 'jego nogi są pyszne', 'jego zapach jest ok' i moje ulubione 'Godzilla jest bardziej cool niż ty' XD. No to mi pojechali XD

Ja się przygotowuję psychicznie na ustny (według moich obliczeń przy tej liczbie ludzi może potrwać nawet 6h), a studenci mam nadzieję, że przygotowują się pod względem słownictwa.

10 komentarzy:

  1. O jeżu! 6 godzin?! To może lepiej wpuszczać parami tak jak było przy zaliczeniu na pierwsze półrocze?
    W ogóle to pewnie spanikuję i przesiedzę całą noc kując jeszcze słówka przed wtorkiem, bo wcześniej mam jeszcze inne egzaminy :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakładając, że na 1 osobę może przypadać po 10 minut, to przy 35 osobach + krótkie przerwy wyjdzie z 6h.
      Tym razem nie ma dialogu, a 1 tekst, więc parami nie ma sensu. I tak tego dnia nie będzie wpisów do indeksu, więc studenci po swojej kolejce mogą iść do domu.

      Usuń
  2. Jak czytałam odpowiedzi o Godzilli, to mało się herbatą nie udławiłam :D
    6h... wydaje się długo, ale jak ja zdawałam w tym roku ustnie z prawa, to też niby krótko, szybko, ale nie wiadomo kiedy minęły 3 godziny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opowieści o Godzilli to nic przy niektórych tekstach z wypracowania o snach czy "gdyby było nas 2" :D. Przemoc z Simsów wylewała się z kartek XD.
      6h to jest długo, w poprzednich latach było zwykle 4-4,5h, ale było mniej osób. Niemniej jak rok i dwa lata temu wychodziłam wyprana z mózgu po takim ustnym to teraz wiem, że mąż będzie musiał przyjść, przewiesić mnie przez ramię i wynieść z uczelni ^^.

      Usuń
  3. Nilti, "ptaki z jajek znikają" jest jak najbardziej poprawne. No chyba, że inne jajka xD

    ~MrDorian

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, że w zestawieniu zdań jakie mieli, to ptaki mogły się jedynie z jajek wykluwać, bo gasł/znikał płomień.

      Usuń
  4. A ja mam pytanie trochę z innej beczki.
    Ile znaków kanji przerabia Pani ze studentami na poszczególnych rocznikach w ciągu roku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na 1 roku mają pismo 2 razy w tygodniu więc 300 znaków. Na 2 roku jest już tylko raz w tygodniu i wychodzi 200 znaków. Na trzecim niestety są kolejne cięcia w siatce zajęć, więc nie ma już regularnych zajęć z pisma i każdy uczy się w swoim tempie z tej samej książki co w poprzednich latach, a znajomość kanji jest sprawdzana na innych zajęciach.
      Japoński jest jedynie w ramach lektoratu, więc przy przydzielanej ilości zajęć największy nacisk kładziemy na gramatykę, różnorakie ćwiczenia i konwersacje, a pismo z czasem wchodzi w tryb samodzielnej nauki w domu.

      Usuń
    2. Hmm, to i tak sporo, jak na lektorat. A, jeśli można wiedzieć, z jakiej książki Państwo korzystają przy nauczaniu znaków?

      Usuń
    3. Kolejność wprowadzania znaków jest według podręcznika "Kanji in context", ale na jego podstawie robię własne materiały, które udostępniam studentom.

      Usuń