wtorek, 5 maja 2015

Prezentacja i prezenty :)

Wczoraj, jedna ze studentek przyprowadziła na moje zajęcia swojego kolegę Japończyka. Ponieważ on nie zna polskiego, to pewnie na lekcjach z objaśnień gramatyki i pisma, wynudził się jak diabli, ale za to na ćwiczeniach zrobił prezentację o kulturze japońskiej, a dokładnie o tym, skąd wzięła się nazwa 'Japonia' oraz o Bushidō. W przypadku pierwszego nie będę zdradzać szczegółów, bo może ktoś chciałby się podzielić swoją wiedzą w komentarzu ;). Co do drugiej części, to nawiązał do książki 葉隱 (Hagakure - "Zapiski ukryte w listowiu/Zapiski ukryte pod liśćmi"), która tak swoją drogą została przetłumaczona na polski, ale nigdy nie miałam jej w rękach, a internet nie jest zgodny co do daty jej wydania. Wspomniał również o bushidō obecnym współcześnie, choćby poprzez poświęcenie się ludzi alarmujących o nadchodzącym tsunami w 2011 r, którzy oddali swoje życie informując innych by uciekali. 
Prezentacja była w całości po japońsku, co dla studentów 1 roku, mogło stanowić pewną trudność w zrozumieniu całości, ale pomimo mojej pomocy od czasu do czasu, to myślę, że część doskonale sama sobie poradziła ze zrozumieniem przekazu ;). Dodatkowym urozmaiceniem były prezenty za udzielenie poprawnej odpowiedzi na pytania naszego gościa. Wśród omiyage znalazły się ciasteczka, cukierki, pocztówki i lusterka. Ja dostałam taki zestaw składający się z Pocky, herbaty, 'zupki' miso i pocztówki przedstawiającej Tōdai-ji. 

Psi ogon to tylko element tła ;)

Niestety nie zrobiłam zdjęć (choć wiem, że jedna studentka ma kilka), bo w czasie prezentacji pilnowałam by mój francowaty, stary netbook nie gasł. I tak zwieszał się tak masakrycznie (na szczęście przed prezentacją, a nie w trakcie), że głupie ściągnięcie prezentacji i uruchomienie jej zajęło jakieś 15 minut zamiast max. 1-2. Wstyd :/.

Niemniej prezentacja wyszła fajnie i czasem przydałoby się więcej takich gości na zajęciach, by nieco je urozmaicić :). 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz