piątek, 21 listopada 2014

Gra językowa vs jasnowidze

Wczoraj na zajęciach z 2 rokiem (z 3 też, ale tam było tak mało osób, że nie wyszło to aż tak fajnie) zrobiliśmy prostą grę językową. Studenci podzielili się na kilka grup i każda osoba miała napisać na karteczce jakieś 1 hasło. Następnie zbierałam wszystkie hasła do 'maszyny losującej' (czyt. plastikowej miseczki z pokrywką), wymieszałam zawartość, a potem po kolei podchodziły osoby i losowały hasło, które musiały opisać przy pomocy kilku prostych zdań po japońsku, a reszta zgadywała co to za słowo. Drużyna, która zebrała najwięcej punktów wygrywała.
Przykładowe hasło:
Osoba losująca: 白と黒です。動物です。中国にいます。 (Shiro to kuro desu. Doubutsu desu. Chuugoku ni imasu.) - "Jest czarne i białe. To zwierze. Jest w Chinach."
Osoby zgadujące: パンダ! (Panda)

Hasła były różne, ale takie, które bez problemu można było odgadnąć. Niektórzy odgadywali je nawet bez specjalnych podpowiedzi! Przykłady:

Osoba losująca dopiero wyjęła hasło z miski i na nie spojrzała.
Osoba odpowiadająca, siedząca na końcu sali, więc nie mogła widzieć co było napisane na kartce: コーヒー (koohii) - "kawa" ... Dobra odpowiedź!

Osoba losująca: これは... (Kore wa...) - "To..."
Osoba odpowiadająca, która też siedziała daleko od tablicy, gdzie stali losujący: えんぴつ! (enpitsu) - "ołówek" ... Dobrze!

W tym wypadku rozbroił wszystkich sposób przedstawienia hasła, którym było 猫 (neko - "kot"). Student wyszedł na środek i opisał hasło 1 słowem: "miau" (*≧▽≦)ノシ))
Szkoda, że nie pojawiła się japońska onomatopeja, czyli: にゃーにゃー (nyaa nyaa)

Było fajnie :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz