niedziela, 11 maja 2014

Słowa klucze - kwiecień/maj 2014

Zauważyłam już jakiś czas temu, że nieraz ludzie trafiają na mojego bloga po hasłach od czapy co zdarza mi się komentować na FB. Ale, ponieważ teraz jest czas matur, wybierania studiów, bla bla bla, to coraz częściej zdarzają się hasła okołojaponistyczne i tak, najczęstsze z ostatnich miesięcy to:

1. "Co zrobić żeby dostać się na japonistykę?"
Odpowiedź: Uczyć się. Obecnie tylko dobrze (a właściwie bardzo dobrze) zdana matura rozszerzona umożliwia dostanie się na japonistykę dzienną.

2. "Co robi się na japonistyce?"
Odpowiedź: Na pewno nie uprawia się prosa i sorga. Oczywiście uczy się, a właściwie zapieprza jak dziki osioł, a to na jakie konkretnie przedmioty się zakuwa to można sprawdzić przeglądając plan studiów, który jest dostępny na każdej stronie katedry czy instytutu orientalistycznego danej uczelni. Jak ktoś nie potrafi samodzielnie znaleźć takich rzeczy w google to mam złe wieści odnośnie radzenia sobie na studiach.

3. "Czy ciężko dostać się na japonistykę?"
Odpowiedź: Ależ skąd. Dostaje się każdy z palcem w pupu, a te liczby że co rok jest z 15 osób na 1 miejsce to taka lipa dla plebsu jak istnienie yeti albo dzielnicowego.

4. "Praca po japonistyce"
Odpowiedź: Jak ktoś ma na siebie pomysł to w końcu znajdzie dla siebie miejsce, a jak nie ... witaj Biedronko!

I mój faworyt z przed 2 tygodni:

"Gestykulacja starszych ludzi"

...

Tu niech za odpowiedź posłuży obrazek znaleziony w googlach:

2 komentarze:

  1. Ciekawy kierunek - na pewno oryginalny :) Ja nie poradziłabym sobie, nie ma szans. Tobie gratuluję za to odwagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Nie ma co z góry zakładać, że by się nie poradziło ;)

      Usuń