wtorek, 5 listopada 2013

Ach to で

Jak co roku o tej porze, nowi uczniowie poznają pierwsze partykuły, przeklinają jakie to trudne (nim sobie uświadomią, że wcale takie nie jest) i tworzą fantastyczne błędy w zdaniach, które nieco urozmaicają zajęcia :D. Żeby nie było, sama na początku partoliłam partykuły ile wlezie :].

Rok temu królowało zdanie "Piorę pralkę twoją matką.", gdzie zamieszanie wprowadziła partykuła sposobu, czyli で (de). W tym roku też już zdążyła narozrabiać. To, że ktoś jeździ "z pociągiem" lub "na koledze" to właściwie chwilowy standard powtarzany cyklicznie (dziś też zaistniał), ale jedno zdanie szczególnie zrobiło na mnie wrażenie. 

Student dostał pytanie:
明日、何をしますか。(Ashita, nani o shimasu ka.) - "Co robisz jutro?"
Nie za bardzo wiedział, więc podpowiedziałam, że może być coś najbardziej oczywistego (robionego codziennie) i padła odpowiedź "Robię kupę." Sama odpowiedź już może być uznana za nietypową, ale jakby była wypowiedziana prawidłowo to nie byłoby problemu. Prawidłowo zbudowane zdanie powinno brzmieć: うんこをします。(Unko o shimasu.), ale wyszło うんこします。(Unko de shimasu.) - "Robię kupą". 

Że jak (O_o)?! Co się robi kupą? W tym momencie przypomniały mi się wykłady monograficzne na 3 roku studiów na których omawialiśmy japońskie opowiadania o miłości w oparciu o psychoanalizę Freuda (tak, penisy, penisy penisy i ... gówno). Być może niektórzy słyszeli o "fazie fekalnej" zwanej też "fazą analną", która jest jednym z cykli rozwoju człowieka. Odbywa się we wczesnym dzieciństwie, jak każdy z nas uczył się korzystać z nocnika i w tym czasie jak dzieciak dorwie się do eeee klocka, to mazia nim gdzie popadnie. No i właśnie "robię kupą" z tym mi się skojarzyło. 
Coś czuję, że to nie ostatnia "kupa" jaka pojawi się na zajęciach :P.



1 komentarz: