wtorek, 20 sierpnia 2013

Twarze z kany

Nadal mamy wakacje, więc nadal trwa wakacyjna posucha, w związku z czym postanowiłam dzisiejszy post zadedykować osobom całkowicie początkującym. A od czego zwykle zaczyna się naukę japońskiego? Jeśli odpowiedziałeś 'anime' to nie jest to prawidłowa odpowiedź, bo anime może być zachętą do nauki, a nie prawdziwą nauką. Ta prawdziwa, dająca nam coś więcej niż wykrzykiwanie バカ (baka - "głupek") jak popieprzony to oczywiście nauka pisma, a tę zaczyna się od 2 sylabariuszy: hiragany i katakany. Jakoś tak zwykle wychodzi, że to ta bardziej okrągła, gładziutka, pozawijana i po prostu ładniejsza hiragana jest tym, za co najpierw bierze się świeżo upieczony samouk. Oczywiście nie jest to regułą, ale osób zaczynających od katakany jest zwykle mniej, niż tych co zaczęli od hiragany. Niemniej od czego by się nie zaczęło to i tak trzeba nauczyć się obu tabel, by potem z przyjemnością (niejednokrotnie równą tej towarzyszącej przy wizycie u proktologa) zająć się nauka kanji. 
Internet roi się od darmowych tabel, więc nauka kany należy zdecydowanie do tych prostszych i tańszych elementów nauki języka japońskiego. Poza "suchymi" tabelami, można też trafić na darmowe materiały pokazujące, np:
- Jak stawiać kreski krok po kroku.
- Do czego porównać wygląd znaku.  
- W jakich wyrazach występuje dany znak.

Przykładem takiej dodatkowej tabeli może być ta:
Większy rozmiar dostępny tu: http://tenkatsukyuu.files.wordpress.com/2011/03/hiragana_chart2.jpg

Oczywiście nikt nie nauczy się znaków jedynie poprzez wydrukowanie tabeli, ale co do sposobów nauki to jest ich tyle ile uczących i każdy sam musi wybrać najbardziej efektywny dla siebie. Takimi standardowymi metodami są oczywiście:
- pisanie samych znaków aż do porzygu
- pisanie całych wyrazów
- nauka poprzez fiszki
- mnemotechnika (przyrównywanie wyglądu znaku do czegoś nam znanego)

Poza tymi wyróżnionymi powyżej, chciałabym zaprezentować jeszcze jedną technikę, którą podpatrzyłam kilka lat temu na pewnej stronie dla nauczycieli języka japońskiego. Niestety link już jest nieaktywny, a pozostałe zasoby portalu zabezpieczono hasłem, więc pozwolę sobie nie podawać adresu źródłowego.
O jakiej metodzie mowa? Roboczo nazwałam ją "twarze z kany", a jest to nic innego jak graficzne przedstawienie imienia i/lub nazwiska danej osoby za pomocą znaków kany zapisanych tak, by całość wyglądała jak twarz. Najbardziej znaną "twarzą" jest へのへのもへじ (henohenomoheji) i prawdopodobnie to od niej wszystko się zaczęło.
Poniżej prezentuję kilka przykładów z mojego zachomikowanego na dysku zbioru:
へのへのもへじ (henohenomoheji)
 
ふじいミナコ (Fujii Minako)
けんタロウ (Kentarou)
なかむラ めぐミ (Nakamura Megumi)
けいタ (Keita)
タカダ くみこ (Takada Kumiko)

なおき (Naoki)

Być może ktoś z Was chciałby spróbować zapisać w ten sposób swoje imię po japońsku. Jak widać z powyższych wzorów, wszelkie chwyty są dozwolone i jak najbardziej można mieszać sylabariusze i nieco "naciągać" wygląd danego znaku ;)
Sama próbowałam zapisać własne imię w ten sposób, ale póki co wychodzą mi niesamowicie parszywe gęby, a w necie każdy chce być piękny, więc swojej wersji póki co nie udostępniam (^_^ ).





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz